Search Menu

28 Bieg Powstania Warszawskiego

  Z dużym opóźnieniem zamieszczamy krótką relację z 28 Biegu Powstania Warszawskiego gdzie startowała nasza czwórka 🙂

Biegi uliczne szczególnie w wymiarze masowym nie są ani dla mnie ani dla Agnieszka Wysocka esencją biegania. Nie przepadamy ani za asfaltem ani tym bardziej za kilkutysięcznym tłumem.Skąd zatem pomysł na start? Zadecydowało kilka elementów. Po pierwsze jest to bieg wyjątkowy w wyjątkowej oprawie upamiętniający bohaterski zryw mieszkańców stolicy. Po drugie całe wydarzenie odbywa się w sąsiedztwie miejsca w którym mieszkamy i poruszamy się na codzień a po wtóre nadarzyła się okazja, by Aguś sprawdziła formę i spróbowała złamać 1h w biegu na 10 km. Wydarzenie nabrało atrakcyjności jak się okazało, że nie będziemy jedynymi reprezentantami #KarkonoszRunningTeam. W biegu wystartował również Ryszard Tarłowski jak i Joanna Miler ze swoim biegowym ( i nie tylko ) partnerem Adamem 🙂

           Pomimo wieczornego startu – zawody rozpoczynały się po 21,  powietrze było gorące i nasycone wilgotnością a dwunastotysięczna rzesza uczestników na starcie trochę Nas przeraziła. Na szczęście organizator podzielił startujących na grupy wypuszczane sukcesywnie ze stosownym opóźnieniem. Pomimo poślizgu czasowego szło to dość sprawnie.Dodatkowym smaczkiem dla mnie w tym starcie było to, że po raz pierwszy jako obuwia startowego użyłem #MonkSandals. Mogłem także już po raz wtóry pełnić rolę szerpy dla Mojej Ukochanej Zawodniczki. Zgodnie z założeniami wyruszyliśmy za balonikami na złamanie godziny. Długie proste pozwalały trzymać równe tempo i wszystko szło doskonale i według założeń do około 6 km od którego Agnes zmagała się z powracającym bólem brzucha. Ta niedogodność plus dodatkowo przebiegnięte 350 m wynikające z wyprzedzania i kluczenia pomiędzy zawodnikami spowodowało, że na mecie osiągnęliśmy czas 1:00:13 co jest nowym PB Agnieszki. Zabrakło tak niewiele do osiągnięcia celu choć ze startu jesteśmy bardzo zadowoleni. Aguś pokazała olbrzymi potencjał, który będziemy wciąż wykorzystywać. W #MonkSandals biegło się doskonale. Cóż, wygląda na to iż niebawem trzeba będzie ponownie zameldować się na asfalcie i ostatecznie rozprawić z tym czasem. Dodajmy że Rysiu zanotował podium w kategorii M-50 wskakując na 2 miejsce 🙂

Agniszka Wysocka