Search Menu

Do czterech razy sztuka

Za nami kolejny udany weekend i zaczynamy od relacji Krzyśka („Młodego”)

W sobotę 6 pazdziernika po raz 4 pojechałem do Karpacza na „Bieg do kotła łomniczki” Poprzednie 3 edycje biegu udało mi się wygrać, oprócz tego 3 razy poprawiałem rekord trasy.
Dlatego i tym razem byłem dobrze nastawiony do startu i chciałem ponownie zawalczyć o zwycięstwo i rekord. Równo o godzinie 11 wystartowaliśmy, od samego początku nadałem mocne tempo biegu. Na początku słyszałem, że ktoś za mną biegnie krok w krok. Wtedy postanowiłem przyśpieszyć jeszcze bardziej i zgubić rywala, mimo to że znałem trasę i wiedziałem że jest to bardzo wymagający podbieg i mogę pózniej na tym stracić, ale musiałem zaryzykować. Samotnie mijam pierwszy kilometr, a czekają mnie jeszcze dwa kilometry do mety. Na całej trasie mijałem bardzo dużą ilość turystów, którzy byli bardzo zaskoczeni widząc w jakim tempie pokonuję tę górę 💪 i mocno mi kibicowali. Byli też tacy do których musiałem krzyknąć Uwaga! bo szli zamyśleni, przy okazji zajmując całą drogę 😑.

Gdy już ujrzałem na szczycie metę szybko spojrzałem na zegarek i jeszcze bardziej przyśpieszyłem, aby uzyskać jak najlepszy czas. Udało się! na metę wbiegłem z czasem, 13:28 co oznaczało że poprawiłem rekord trasy o 20 sekund. Jak zawsze na mecie każdy dostawał czekoladę, ja oczywiście musiałem uzupełnić cukry i za chwilę po czekoladzie zostało tylko opakowanie 😂😎.


Podczas dekoracji organizatorzy mnie bardzo zaskoczyli i wręczyli mi miłą pamiątkę z wygrawerowanym imieniem i nazwiskiem oraz datami moich zwycięstw w Biegu do Kotła Łomniczki.

Dziękuje Miasto Karpacz 🙂