Search Menu

II Bieg do św. Anny

Zamieszczamy krótka relację Krzyśka z swojego ostatniego startu 🙂
Od samego początku wiedziałem że nie będzie to łatwy bieg.Temperatura powyżej 30’C 😫😓.Ale mimo to byłem od samego początku bojowo nastawiony. 40 minut do startu, wychodzę z siostrą na rozgrzewkę temperatura już daje o sobie znać, dlatego cały czas pijemy dużo wody(po chwili bidon był już prawie pusty).
Zrobiłem dobrą rozgrzewkę i równo o godzinie 15:00 wystartowaliśmy.Postawiłem sobie jasny cel dzisiaj daje z siebie wszystko, żeby wskoczyć na pudło,dlatego postanowiłem od początku ruszyć mocno, po chwili dobiega do mnie dwóch biegaczy.Przed nami pierwszy mocny podbieg.Schowałem się za nimi i nie odpuszczałem kroku.Czuję że tempo jest za szybkie, ale mimo to nie odpuszczam.Za chwilę jest zbieg tam sobie odpocznę.I właśnie tutaj na zbiegu zaryzykowałem i pobiegłem najszybciej jak potrafię.Chwilę wypłaszczenia i kolejny mocny podbieg.Ktoś na podbiegu krzyczy mi że mam już sporą przewagę.Wiem że czeka mnie jeszcze krótki zbieg i ostatni podbieg do mety, mimo to nie zamierzam zwalniać bo obiecałem sobie że dam z siebie 110%. Na mete wbiegam 1 z czasem 11minut 20 sekund .Trasa,choć tylko 3-kilometrowa była bardzo wymagająca, zwłaszcza na podbiegach,ale właśnie na takich trasach czuję się najmocniejszy 💪.
Chciałbym podziękować i pochwalić bardzo grupę Kowary Biegają i Miasto Kowary za super zorganizowany bieg i dobrą zabawę😀😊. Jeszcze nie raz wrócę do Kowar biegać!!!