Search Menu

Ela Kościk

Rekordy życiowe: 

5 km – 22:06 – Legnica 2017

10 km – 45:30 – Wrocław 2017

Półmaraton: 1:44:07 – Legnica 2017

Maraton: 3:45:54 – Warszawa 2017

Mój największy sukces sportowy – Każdy rekord życiowy jest wyczynem, bo zwykle poprzedzony jest dużym wysiłkiem. Dla mnie największym osiągnięciem, a zarazem sukcesem jest wynik Maratonu w Krakowie 3:52:54, a to z kilku powodów. Po pierwsze poprawiłam wynik o blisko pół godziny. Po drugie wykonałam kawał pracy, a po trzecie i najważniejsze biegłam w bardzo trudnym momencie życia, z dużym obciążeniem psychicznym. Doświadczyłam jak ważna  bieganiu jest mocna głowa.

Ulubione biegi – Jednym z najbardziej ulubionych biegów jest Wings for Life, którego charakter jest zupełnie inny od tradycyjnych biegów i któremu przyświeca szczytny cel. Jedyny taki bieg o tej samej porze na całym świecie, któremu towarzyszy niesamowita atmosfera. Drugim takim biegiem jest Orlen Warsaw Maraton, za organizację, za atmosferę, ale przede wszystkim z sentymentu. Pierwszy mój maraton to właśnie OWM i zawsze będę miło to wspominać. Poza tym nie tyle biegi, co miejsca mają dla mnie znaczenie, uwielbiam biegać w Jakuszycach, ponieważ jest  w nich coś magicznego i w moich pobliskich Kunicach, wokół jeziora, z którymi wiąże się wiele wspomnień.

Co dla Ciebie znaczy bieganie? – Na to pytanie – odpowiadam-wolność. Biegam od trzech lat. Początkowo była to próba powrotu do marzeń z lat nastoletnich. Marzenie o pokonaniu królewskiego dystansu, maratonu. Pierwsze nieśmiałe treningi, w pojedynkę, sam na sam ze sobą i swoimi myślami. Bardzo szybko okazało, że nie tylko przynoszą one wymierne efekty, ale i sprawiają ogromną przyjemność. Podczas nich mogę się wyłączyć, a do domu wracam pełna energii. Wkrótce pojawiły się pierwsze zawody, za nimi pierwsze biegowe znajomości, a za nimi przyjaźnie. Dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez biegania, bez aktywności fizycznej. Im trudniejszy trening, tym większa satysfakcja. Wbiegnięcie na metę podczas zawodów zawsze wywołuje refleksję, czasem łzy, i poczucie, że warto było wylewać pot, męczyć się, trenować w czasie mrozu, upału czy deszczu. Bieganie stało się sposobem na życie. Jest pokonywaniem słabości, przesuwaniem moich osobistych granic. Bieganie kształtuje charakter, a ma to przełożenie na życie codzienne. Pomaga mi w zwykłym codziennym życiu, które, jak u każdego człowieka, pełne jest problemów i trudności .