Search Menu

Przemek Kowalczyk

Rekordy życiowe:  

5 km – 20:24 – Kobierzyce 2017

10 km – 41:58 – Drezno 2017

Półmaraton: 1:35:23 – Wrocław 2016

Maraton: brak

Mój największy sukces sportowy – Tak wiele różnych dyscyplin sportu było i jest w moim życiu, że trudno znaleźć to jedno wydarzenie, które dało najwięcej Radości. Dla mnie Sukces to właśnie Radość, a sport daje mi tę Radość każdego dnia.

Ulubione biegi – Nocny Półmaraton Wrocław, Adidas Runners City Night Berlin, Night Prague Grand Prix – wygląda, że jestem zwierzęciem nocnym, każdy bieg górski.

Co dla Ciebie znaczy bieganie?  Ufff można by tu długo mówić, ale … dla mnie bieganie ma dwie natury, tą fizyczną tzn. ból, pot, mróz, upał, deszcz, słońce, … walka z ograniczeniami własnego organizmu, ciągłe przesuwanie granicy własnej wytrzymałość, to jest właśnie to, co mnie nakręca, wysiłek fizyczny, który doprowadza organizm poza granice biologii i euforia, która temu towarzyszy.

I ta druga natura to… spokój i cisza. Bez względu na dystans czy tempo bycie tylko z własnymi myślami, szczególnie biegając nocą w lesie, w górach lub tuż przed samym świtem, wtedy świat pachnie i smakuje zupełnie inaczej. Bieganie dla mnie jest takim mostem do świata fantazji i marzeń. Kiedy biegam wszystko wydaje mi się możliwe jak w dzieciństwie, kiedy nie było komputerów, komórek, kolorowej telewizji, kiedy bawiliśmy się na podwórku bez względu na pogodę i nigdy nie było nudno, bo każdy miał wyobraźnie. Kiedy biegam moja głowa ma właśnie czas na taką podróż w inne wymiary świadomości. Całe moje życie związane jest z górami, magnesem w górach zawsze była dla mnie różnorodność dróg na szczyt, a nie sam szczyt. Bieganie ma właśnie tą cechę, że też jest wielowymiarowe, każda droga jest inna, każdy dzień jest inny… a życie przecież winno być soczyste i barwne.