Search Menu

Tomek Szajda

Rekordy życiowe:

5km – 15:30 – Turek 2002

10km – 32:43 – Koło 2003

półmaraton – 1:15:42 – Okonek 2005

maraton – 2:45:43 – Berlin 2009

Mój największy sukces sportowy: Trudno w mojej 25 letniej karierze wskazać te najważniejsze chwile. Z pewnością były to biegi w których uplasowałem się w pierwszej trójce. Bardzo mile wspominam zwycięstwo w Mistrzostwach Okręgu Pomorskiego WP – Inowrocław, brązowy medal w Mistrzostwach WP – Oleśnica oraz trzecią lokatę w Międzynarodowym biegu Brezelfest – Straßenlauf w Speyer (2003’). Momentem ogromnej radości był każdy przebiegnięty maraton poniżej trzech godzin, a było ich już osiem. Ostatnim wielkim sukcesem okazał się półmaraton w Poznaniu, gdzie po roku od zerwania ścięgna achillesa przebiegłem ten dystans poniżej 1:20, udowadniając sobie i wielu niedowiarkom, że warto wierzyć w marzenia i osiągać zamierzone cele. Nie bójmy się marzyć, a najskrytsze marzenia zamieniajmy w cele do których realizacji dążmy.

Ulubione biegi: Z pewnością bieg Zjednoczonej Europy organizowany przez Andrzeja Krzyścina w Gnieźnie, Bieg Świętojański w Gdyni oraz niezapomniany maraton w Berlinie.

Co dla Ciebie znaczy bieganie? Od 25 lat to ogromna pasja, sposób na życie. Bieganie nauczyło mnie systematyczności, pokory, dyscypliny i determinacji w osiąganiu celów. Wiele tych pozytywnych cech przełożyło się na życie zawodowe, prywatne czy też rodzinne. To bieganie daje mi możliwość pokonywania własnych słabości, bólu i zmęczenia. Dziś wiem, że nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez przebiegnięcia codziennie kilku kilometrów w celu wytworzenia dodatkowych endorfinek 😉