Search Menu

Relacja z 4F 5 Praskiej.

Może zacznijmy od początku, czyli nie od 5 praskiej 😂. W klubie jestem od połowy czerwca .
Końcówka roku 2018 i poczatek roku 2019 był dla mnie tragiczny 🙁 3 miesiace wyłączyły mnie z normalnego życia, w tak ważnym dla mnie okresie maturalnym i sportowym. Trafiłem do szpitala do Zgorzelca na operację, która nie powiodła się. W Jeleniej Górze miałem kolejną, która na szczeście została dobrze zrobiona dzieki Ordynatorowi Pichlakowi i Dr.Bigosowi 😉 Pierwszy trening zrobiłem 1 marca.  Szczerze mowiąć nie szło mi dobrze, mogę powiedzieć, że nawet tragicznie, ale wiadomo swoje trzeba było zrobić. Dlaczego start w 5 praskiej był dla mnie bardzo ważny? Bo po pół roku treningów i krótkiej współpracy z trenerem wróciłem na swój poziom.
Okej 16.23 to nie jest moja życiówka, ale to jest dany poziom sportowy który wcześniej reprezentowałem. Co do biegu nigdy nie czułem sie tak wspaniale, taki szczęśliwy i spełniony.
Po biegu mówiłem sobie JA ZNOWU MOGE ! JA POTRAFIE WRÓCIŁEM KUR… 😂
Przed startem czułem podniecenie, nawet nie wiedziałem na co mnie było stać, trener mówił rusz powoli 3.17-3.20.  A ja oczywiście 3.14 😂

Najlepsze było w tym to ,że kurde no dobrze się czuje. No to mówię sobie dobra to lecimy !!!
Od 2.8-4.2 trochę tempo spadło, bo wiadomo na tych kilometrach często jest kryzys. Ale potem to już szło.Nieprawdopodobny luz którego nigdy wcześniej nie miałem na zawodach, to bez wątpienie zasługa trenera  „Magika” ( tak właśnie nazywamy trenera z Krzyśkiem )😂 A sama impreza i organizacja 10/10. Mocna ekipa, wszystko dograne na ostatni guzik, świetne pakiety startowe, świetna trasa ,no czego chcieć więcej 🙂 Jest to zarazem mój pierwszy start w sezonie i ostatni 😊
A dlaczego ? Razem z Krzyśkiem zaczynamy służbę przygotowawczą w Wojsku Polskim ! 🔥

Spokojnie o bieganiu nie zapomnę 😉 Na wiosnę przyszykuje BOMBE !!! Trzymajcie się 😉
Ps. Konrad Wujda przy twoich słowach przez telefon prawie się popłakałem Dziękuje 😢