Search Menu

ULTRA MARZENIE

1 sierpnia 2019

Start w Mistrzostwach Polski na dystansie ultra niebył priorytetem, ale wiadomo u siebie na ogródku jak tu się nie pokazać z dobrej strony. Ogólnie wcześniejsze treningi pokazały mi i trenerowi, że jest progres i to dość duży, a przecież forma ma być za ponad miesiąc Krynica bieg 7 dolin😍Przed startem czułem się jak na mnie jak to moja Żonka powiedziała za pewnie. Na lini startu zero stresu pewny siebie ruszyłem za gośćmi z kosmosu założenie trenera było spokojnie do kotłów i tak było okolice 8miejsce na Kotłach.

Później może troszkę mnie poniosło puściłem nóżki obracam się a tu pyk pierwszy lecę🤔 myślę, myślę no dobra znowu się wkręcam w nieswoje tępo, chyba na dłuższą chwilę zapomniałem z jakimi osobistościami biegnę (Marcin, Bartek, Andrzej i Kamil) znacie chyba ich dosyć głośno u nas w Polsce o nich słychać 😎 No i tak pociągnąłem chłopaków do Domu Śląskiego. Potem wyszedł na prowadzenie Andrzej Witek za nim Marcin Świerc, Bartek Gorczyca no i ja biegło mi się dobrze energetycznie super wciągałem żele co 40min ze stajni mountain fuel i izo wiadomo, że też z tej firmy czarna porzeczka wchodzi jak złoto 😉 szybka wymiana bidonów na domu śląskim dzięki Mariusz raz jeszcze. Tym razem miałem support na odrodzeniu i domu śląskim nic nie traciłem do czołówki. Wybiegam z punktu jestem 4ty Kamil za mną jakieś 2min chyba. Przed zbiegiem na (Strzechę akademicką) wciągnąłem trochę batona i wziąłem za dużego kęsa i się troszkę zadławiłem. Zanim się ogarnąłem to chłopaki mi trochę uciekli na jakieś 40sek. Potem był podbieg z polany karkonoskiej prawie 2km i tam dopadł mnie w końcu lekki kryzys, chłopaki pognali nie wiedziałem nikogo. I myślę już sobie przecież biegnie za mną przebiegły Kamil zaraz pewnie mnie łyknie. Tym bardziej, że rozmawialiśmy na trasie, że miło by było żebym po koleżeńsku dał się u siebie wyprzedzić. Myślałem i myślałem, aż tu jakiś gościu mówi, że mam 30sek do Świerca o to chyba też Marcin zaliczył lekką bombę 😬i na odrodzeniu szybka wymiana płynów. Lecę za Marcinem z góry po czeskiej stronie i utrzymuje przewagę na de mną. Zaczyna się podbiegi dosyć długi i wyraźnie odżył Marcin pocisnął jakby był świeżutki ja biegałem dosyć wolno z nóżki na nóżkę. Wbiegam już pod (Petrova Budę) i cisnę w stronę Kotłów myślę sobie 4miejsce nie jest źle cieszę się jak młody nagle dziewczyna mówi do nie, że mam do 3go 2min i on idzie 🤔Hmm Świerc  idzie niemożliwe. Okazało się na ok 1km przed Śnieżny i Kotłami idzie pod górę Andrzej Witek wymieniliśmy kilka zdań i pobiegałem dalej i upragniony zbieg już wiedziałem, że nie oddam tego wymarzonego 3miejsca i tak się stało jeszcze km przed meta przybita piona z Trenerem i tuż przed metą piona z Żonka i moje dzieci wbiegł że mną na metę.

Jestem przeogromnie szczęśliwy i jeszcze w to nie wieże!! Masakra zrobiłem to brązowy medal mistrzostw polski💪

Pozdrawiam Paweł 🙂