AKLIMATYZACJA W BORMIO

Dzień drugi. Aklimatyzacja to słowo klucz. Przebywanie na tych wysokościach już samo w sobie jest niezłym wyzwaniem a bieganie już nawet wyczynem, zwłaszcza dla ludzi z tzw. nizin. Drugi dzień obozu a pierwszy po całej przespanej nocy pozwolił na nieco więcej. Jednak nadal na hamulcu i bez brawury. Trener stał na straży i każdemu ustalił trening stosownie do możliwości. Biegaliśmy w podgrupach, jedni wokół jednego jeziora, inni wokół dwóch a najwięksi twardziele zahaczyli o góry łykając kolejne wysokości. Pierwsza praca wykonana, teraz czas na góry, będzie wysoko. Wieczór upłynął pod znakiem integracji i konsultacji trenerskich. Jak zwykle dawka porządnej wiedzy biegowej.