CZAS MITYNGÓW

Jeśli jest niedziela to musi być bieganie. Jedni trenują formę na wysokościach inni szykują się do dłuższych startów za tydzień a jeszcze inni po raz kolejny zaliczają występ na mityngu lekkoatletycznym. Tak to już jest, że obecnie mityngi i biegi stadionowe są najchętniej organizowane i cieszą się ogromną popularnością wśród biegaczy. Dzisiaj kolejny mityng Warsaw Track Cup zaliczył do udanych nasz zawodnik Michał Ilkiewicz. Czwarte miejsce open. Niektórzy mówią, że to najgorsze miejsce dla sportowca. Tak to jest w sporcie, nie zawsze się wygrywa. Tylko, że nie zawsze o to chodzi. Jeśli podczas startu jesteśmy lepsi od samych siebie na tym dystansie, poprawiając życiówkę o 16 sekund to wynik mówi sam za siebie. To oznacza, że nie my jesteśmy słabi, tylko rywale byli lepsi. Mamy kogo gonić. Michał mimo niedosytu jest jednak zadowolony. Sam tuż po biegu powiedział nam tak: “hej, ja dzisiaj czwarte miejsce na 3000m na Warsaw Track Cup (wyprzedził mnie trzeci na ostatnim łuku), ale mimo to trochę się poprawiłem. Niestety nie mam zdjęcia ponieważ ze względu na pogodę pojechałem na zawody sam.” Rozumiemy sytuację, Michał na co dzień jest ojcem maleńkich bliźniaków. Gratulujemy wyniku i kibicujemy dalej.