Search Menu

Dobry weekend

28 lipca 2017

Czas przypomnieć, co działo się u nas w ostatni weekend 🙂

W piątkowy wieczór Patryk Łukaszewski wystartował w Maniackiej Nocnej Piątce w Poznaniu. Po zaciętej walce uplasował się na drugiej pozycji ustanawiając przy okazji swój nowy rekordy życiowy, który od teraz wynosi 15:37. Gdyby nie przespany 3 km, to wynik byłby jeszcze lepszy, ale i tak widać, że forma z dnia na dzień rośnie. Rankiem tego samego dnia Ula Kaczmarczyk wystartowała w Złotym Półmaratonie w Lądku Zdrój, gdzie rozgrywany był Dolnośląski Festiwal Biegowy. Trasa wymagająca i dla tych, którzy, na co dzień nie mają gór była sporym wyzwaniem. Dla naszej Uli była to kolejna przygoda z górami, która trwała 2:23:44 i jakby to skomentowała Ula –zdecydowanie za krótko 🙂 Kiedy nasi piątkowicze odpoczywali, w sobotę na trasy Małej i Wielkiej Pętli Izerskiej w Szklarskiej Porębie wyruszali Kamil Makoś, Jadzia Ostrowska, Paweł Czerniak i nasze debiutantki Bożena Kozak-Sroka i Magda Ogłaza. Tutaj kolejny sukces odnotował Kamil, który powtórzył wyczyn sprzed roku i wygrał bieg jednocześnie poprawiając o ponad dwie minuty rekord trasy!

Dziewczyny po małych przygodach na trasie dotarły na metę w czasie: Bożena-1:05:48 i Jadzia-1:11:52. Na dwa razy dłuższym dystansie Paweł przybiegł na bardzo wysokiej 16 pozycji, co dało mu 3 miejsce w kategorii. To nie jedyne podium Pawła, bo w biegu tym była prowadzona klasyfikacja małżeństw i Paweł wraz ze swoją małżonką, tworząc Czerniak Karkonosz Running Team, zajął 2 miejsce!!!

Kilkadziesiąt minut po Pawle do mety dotarła nasza druga debiutantka Magda, która w stawce ponad 100 pań wywalczyła 33 lokatę. Nie wszyscy byli jednak zadowoleni ze swoich poczynań. Tomek Szajda wystartował w Dobrodzieniu na dystansie 10 km, z nadzieją na uzyskanie najlepszego wyniku w tym roku (czas poniżej 36 min) . Niestety pogoda pokrzyżowała palny i panujący upał sprawił, że Tomek nie ukończył biegu. Oczywiście nie można zwalać winy tylko na pogodę. Tomek zaczął zdecydowanie za szybko i musiał za to zapłacić. Wierzymy jednak, że osiągnie swoje cele jesienią 🙂 Po ogromnym niedosycie Tomka dotarły dwie dobre wieści. Magda Niemczyk, która wystartowała na nietypowym dystansie 10,5 km w Chrzypsku Wielkim wywalczyła 3 pozycję open wśród kobiet !!!

Szkoda tylko, że dystans nie wynosił równych 10 km, bo wynik byłby zbliżony do rekordu życiowego. To jednak nie ma znaczenia i uśmiech Magdy nie znikał długo, bardzo długo 🙂 Ostatnia dobra wiadomość, to od kolejnego Tomka Raczko, który był wolontariuszem właśnie w Lądku Zdrój i kiedy tak patrzył na startujących, stwierdził, że jeden bieg bez jego pomocy nie zaszkodzi i wystartował na 10km (Trojak).  To chyba jest dobra metoda, bo 3 miejsce w kategorii musi zadowolić 🙂 Oby kolejne dni mijały szybko, abyśmy ponownie mogli się zobaczyć i cieszyć się wspólnym bieganiem. W głowach coraz więcej planów i to nie tylko startowych 🙂