GÓRA-DÓŁ-GÓRA, SZYBKO-JESZCZE SZYBCIEJ I TAK ZAWSZE

Zawodnicy Karkonosz Running Team są wszechstronni, jednak nie da się ukryć, że dzielą się na górali i ścigaczy. Nie inaczej było dzisiaj Łukasz Szopa i Karina Piekarska postanowili się trochę zmasakrować w “Sowiogórskim Półmaratonie” a Michał Ilkiewicz pobiegł 5 km w ramach “Półmaratonu Wiązowskiego” i choć nie zawsze się wygrywa to jednak osiągnięte wyniki satysfakcjonują, zwłaszcza kiedy towarzyszy temu walka z samym sobą. W biegu na Wielką Sowę wygraną z sobą walkę stoczył Łukasz zajmując ostatecznie 3 lokatę w kategorii. Karina natomiast przeszczęśliwa zameldowała się na mecie na 4 miejscu w kat. Gdyby nie skręcenie kostki to kto wie 🙂

Sam Łukasz swoją bitwę opisał dosłownie w kilku słowach: ” Hejka zgadza się wszystko czas 1.46.31. Do 8 km nie istniałem, totalny zgon, potem mnie puściło i na 18 bomba masakryczna 😁 później już tylko walka do mety żeby dobiec 🏃‍♂️😂😂. To nie mój czas ale będzie lepiej. Nie polecam biegania po urlopie 😎😂.Trener uprzedzał. 😉 góry sowie przepiękne, potwierdzam i strasznie je lubię, choć nie wszyscy wiedzą, że są aż tak wymagające. Mam na tą chwilę sporo do nadrobienia ale będzie git.”

Michał Ilkiewicz natomiast zawalczył na dystansie 5 km, pobijając życiówkę o 37 sekund. Wynik cieszy, zwłaszcza, że konkurencja nie śpi. Sam Michał również jest zadowolony ze swojego startu : “Dzisiaj była fajna trasa, mocna konkurencja, warunki ok. Samopoczucie miałem świetne, oczekiwania wyższe ale wynik przyjmuję z pokorą i bawię się dalej. Biorąc pod uwagę czas netto, tj. 17:05, poprawiłem swój najlepszy wynik (osiągnięty 10 marca bieżącego roku) o 37 sekund.”

Serdecznie gratulujemy😊