Search Menu

I dla mnie zaświeciło słońce

15 października 2018

Czas na po weekendowe relacje 🙂 Zaczynamy od Krzyśka, który z córkami mocno dał o sobie znać w Radwanicach.

Trzy razy stawać na podium i to jednego dnia jeszcze mi się nie zdarzyło nawet za czasów ścigania się na bieżni. Może i nie przywiązuje uwagi do nagród i wyróżnień, ale od czasu do czasu można swej próżności pozwolić zaistnieć. Ostatnie tygodnie nie były łatwe i cierpliwie czekałem na takie chwile jakie miały miejsce podczas XI Biegu Ku Pamięci Św. Jana Pawła II w Radwanicach. Impreza organizowana przez miejscowe TPD jest swoistym małym festiwalem biegania i kijkowania dla wszystkich bez względu na wiek. Na bieg pojechałem z córkami Kingą i Julią i jest to nasz kolejny wspólny biegowy wyjazd, a zarazem przyjemność przebywania ze sobą w innych okolicznościach niż codziennie. Jedną z konkurencji była sztafeta rodzinna, podczas której tak Nam dobrze szło, że nawet wygraliśmy. Wspaniały puchar, medale i 30 Gier dla małych i dużych odciągnie od ekranów smartfonów i tabletów. Może nie na długo, ale próbować trzeba. Sztafeta była ostatnim biegiem tego dnia. Wcześniej dziewczyny startowały w swoich kat. wiekowych, a Kinga wygrała bieg nie tylko w swojej kategorii, ale ze wszystkimi dziewczynami i paniami. Jak jadę sam na bieg mimo, że są znajomi i przyjaciele z klubu, jakoś trudniej jest mi się zmobilizować do zmęczenia się i pobiegnięcia szybciej niż potrafię.

Drugi raz na podium stanąłem po biegu na 1 km rozgrywanym kilkanaście minut po biegu głównym. Co prawda do mety dobiegam na 4 miejscu, ale przede mną sama młodzież i to wcale nie za daleko. W samym biegu głównym na dystansie 3,4 km zaryzykowałem. Czując się dobrze poszedłem za późniejszym zwycięzcą biegu. Mocy wystarczyło do 2 km i niestety musiałem jeszcze oglądać plecy drugiego z zawodników. Wygrać nie było szans i szkoda tego 2 miejsca, ale trzeba ryzykować aż się w końcu uda. Urządzenie mierzące tętno zwariowało, gdy przekroczyłem tętno maksymalne. Płuca przepalone 3 razy. Można by sezon kończyć.

   Taka piękna jesień to jeszcze po startuje jak pozwolicie 🙂