Kolejny weekend na biegowo

Tradycyjnie z lekkim opóźnieniem przypominamy nasze starty z ostatniego weekendu 🙂 Tym razem pogoda dopisała wszystkim, bez względu na to, w której części kraju startowaliśmy. Były plany ataku na rekordy życiowe, ale tym razem się nie udało. Co nie oznacza, że nie odnotowaliśmy sukcesów. Paulina Janik wygrała Górski maraton Ślężański, pokazując że będzie do końca walczyć o podium w lidze biegów górskich. Krzysiek Tschirch wygrał górski bieg w Lubawce.

We Wrocławiu w biegu Uniwersytetu Medycznego, na dystansie 10km, starowali Grzesiek Haładewicz, Ela Kościk, Ania Haładewicz i Jadzia Ostrowska. Tutaj zmiana trasy z zeszłego roku i niestety na gorsze. Dużo zakrętów nie pozwoliło na osiągnięcie lepszych czasów, ale i tak uśmiechy na twarzach były u wszystkich. Na dobry start nastawiał się Patryk Łukaszewski, który wystartował w Grudziądzu. Metę osiągnął na siódmej pozycji open z czasem 33:48 ale i z wielkim niedosytem.  Na osiągnięcie lepszego wyniku wciąż czekamy 🙂 Wracamy do Sobótki, tutaj oprócz Pauliny biegała Ula Kaczmarczyk na dystansie półmaratonu, oczywiście górskiego 🙂 W bardzo mocnej stawce zajęła 9 miejsce!

Ostatnim, który wystartował w sobotę był Krzysiek Sudomlak. Nasz ekspert od mocnych startów pobiegł w kolejnej dyszce w Leśnej i powiedział, że jeszcze poprawi życiówkę na tym dystansie.

Następnego dnia wystartowali jeszcze Asia Jednoróg i Tomek Wypych. Asia jak większość wybrała 10km, tyle że w Warszawie, a Tomek półmaraton w Katowicach.

Tak minął nam kolejny weekend i odliczamy godziny do kolejnego. Po prostu bez biegania ani rusz 😉