KONIEC SEZONU

Koniec listopada i definitywny koniec sezonu, już dla wszystkich. Nie mogło więc zabraknąć wyjazdu na tą okoliczność. Zawsze szukamy miejsca, gdzie zabawę możemy połączyć z aktywnością we wspólnym gronie. Tym razem wybór padł na góry Sowie. Niewielka miejscowość nieopodal Głuszycy, pomiędzy Masywem Włodarza a Wzgórzami Wyrębińskimi, w bliskim sąsiedztwie sztolni Osówka. Sobotnie przedpołudnie przywitało nas piękną aurą zimową. Świeży biały puch szklił się pięknie na koronach drzew i jednocześnie skrzypiał pod nogami. Wybraliśmy wycieczkę pieszą na wieżę widokową Kalenica. Widoczność bardzo dobra, płuca dotlenione a my w świetnych nastrojach przed wieczorną zabawą. Tym razem w nieco innej scenerii, bardziej swojsko, niemniej zabawnie i przyjemnie, wszakże wiadomo, że klimat tworzą ludzie. Impreza trwała do wczesnych godzin ale dzielnie trzymaliśmy się planów i w niedzielne przedpołudnie zwiedziliśmy sztolnię Osówka, która niewątpliwie zrobiła na nas wrażenie. Generalnie weekend spędziliśmy pod znakiem aktywności fizycznej, choć dominowały ruchy zdecydowanie inne niż biegowe. Teraz odpoczynek i odliczanie do nowego sezonu.