Search Menu

Michał i Romek w Łowiczu

24 września 2018

Pierwszy dzień kalendarzowej Jesieni postanowiliśmy razem z moim drogim przyjacielem Romkiem spędzić na biegowo uczestnicząc w XXXVII Łowickim Półmaratonie Jesieni. To niewielkie miasteczko na Równinie Łowicko – Błońskiej, przywitało nas typowo jesienną aurą. Chłodno, szaro, buro i ponuro bo tak to wyglądało nawet nam zbytnio nie przeszkadzało. Zmęczeni już upałem, gorącem i duchota…taka aura dała wytchnienie i nadzieję na dobre zawody. W dodatku rekord trasy należy do naszego trenera Darka Kruczkowskiego (z resztą po wczorajszych zawodach nic w tej kwestii się nie zmieniło), tym bardziej trzeba było wypaść z jak najlepszej strony. I tak też się stało… To były udane, a nawet bardzo udane zawody. Choć w przypadku Romka tydzień poprzedzający, bynajmniej tego nie zapowiadał ponieważ zmagał się z chorobą. Natomiast w moim przypadku wizja dobrego wyniku narodziła się po poniedziałkowych 30km, gdzie im bliżej końca treningu, tym było więcej sił. Romek przebiegł w bardzo dobrym czasie jak na “turbulencje” przed zawodami…1:32:02 co dało mu ostatecznie 78 miejsce open i 15 w kategorii wiekowej.

Brawa ogromne Romek dla Ciebie i gdyby nie choroba to było by tak jak trener powiedział czyli życióweczka. Wierzę że nie powiedziałeś jeszcze ostatniego słowa w tym roku i mocno dopinguje i trzymam kciuki. Natomiast ja przełamałem swoją kolejną barierę biegowa, ustanawiając trzeci raz w tym roku rekord życiowy na Półmaratonie. 1:25:35 poprawia moja życiówkę o 57s. i umieszcza na 39 miejscu open i 19 w kategorii wiekowej.

Co więcej od 8km trzymając dystans poniżej 4min/km pokazuje że praca na treningach nie idzie na marne i co ważne pobudza do jeszcze cięższej pracy. Tak więc jesień rozpoczęta z przytupem daje nadzieję na dobre starty w ostatnim kwartale roku. Dziękując naszemu trenerowi i gratulując świetnych startów kolegom i koleżankom z Teamu mówimy do zobaczenia na trasach biegowych.