Search Menu

Nie zwalniamy

16 października 2018

Mimo, że do zakończenia sezonu zostało już niewiele to my nadal nie zwalniamy tempa, a nawet co niektóre osoby jeszcze się rozkręcają 🙂  To oczywiście nas cieszy i pokazuje, że praca na obozach została dobrze wykonana. Dowodem tego są wyniki z ostatniego weekendu, gdzie startowaliśmy w kilku imprezach. Bardzo dobrze, aby nie powiedzieć rewelacyjnie spisała się Beata Lupa, która uzyskała niesamowity wynik podczas biegu o “Lampkę Górniczą” w Lubinie. Wynik 34:42 i życiówka poprawiona o ponad minutę. Wynik ten plasuje Beatę w ścisłej czołówce kobiet w Polsce na 10km!

Równie bardzo dobrze w tym samym biegu pokazały się Magda Samotyja i Ela Kościk. Magdzie do życiówki zabrakło dosłownie trzy sekundy – wynik 40:56 Wierzymy jednak, że to tylko kwestia czasu i upragniona bariera 40 min zostanie złamana.  Natomiast Ela Kościk nasza aktualna vice- Mistrzyni Polski w swojej kat. wygrała kat. również mocno zbliżając się do swojej życiówki 44:25

  Na podium znalazł się też Rysiek Tarłowski zajmując 2 miejsce w kat. z czasem 37:31 to już któreś-naste podium Ryśka w tym sezonie. Jesteśmy pod wrażeniem 🙂

Niestety ten dzień nie był najlepszy dla Andrzeja Paczosa, który pobiegł wolniej od zakładanego wyniku, ale do zakończenia sezonu mamy jeszcze trochę czasu, wiec będzie jeszcze okazja do podjęcia kolejnej próby 🙂

To tyle o biegu w Lubinie natomiast biegaliśmy jeszcze w Poznaniu, gdzie z rekordem życiowym w maratonie Poznańskim wrócił Michał Walski 3:11:20 Gdyby nie ból kolana, który pojawił się w trakcie biegu byłoby jeszcze lepiej, ale to już w relacji Michała, która niebawem. W Strzegomiu Jacek Strócki zajmuje 6 pozycję w swojej kat. Paweł Samotyja na 80 pozycji na 5km w biegu przełajowym w Szczecinie. Uwaga tutaj wystartowało blisko tysiąc biegaczy! O Krzyśku Sudomlaku już pisaliśmy i na koniec mamy 3 miejsce open Sylwii Chmielewskiej wśród kobiet podczas charytatywnego biegu w Kunicach. Tutaj wszyscy biegali, aby wspomóc chłopców Alana i Wiktora.

Sylwia dziękujemy, że tam byłaś 🙂