Paweł wygrywa w w biegu “Dla serca”

To był bieg z którego jestem naprawdę zadowolony bo zagrało wszystko,chociaż przed biegiem myśli były inne,bo nogi były troszkę podmęczone. No i jak trener powiedział jeszcze teraz nie mam mieć formy przyjdzie na to czas.To powiem wam,że nie mogę się doczekać tej formy😉bo na tą chwilę czuję,że jest dobrze. Dobra trzeba coś napisać o zawodach kameralnych, ale takie są najlepsze👍3,2,1

poszli jak już się spodziewałem wyrwał Pawel Brdyl i Marokańczyk ja biegłem za nimi z Radkiem Bońcem i Pawłem Sadowskim. Jak dla mnie trochę za mocne tempo, także starałem się biec swoim tempem. Sytuacja za sprawą Marokańczyka się zmieniła, bo poszedł jak z procy na ok 3km Czech Pawel próbował się utrzymać, ale nie było szans. Biegnę na trzeciej pozycji trochę się urwałem od Radka i Pawła i próbuje dogonić Czecha i ku mojemu zdziwieniu dogoniłem, coś strasznie dyszał. Myślę sobie to jest ten moment, że trzeba się od razu oderwać to ponoć działa na psychę 😉Mocne równe tempo pozwoliło mi się oderwać na 300m a Marokańczyka nie widu ani słuchu poszedł ogniem. No i na ok 9km był ciekawy zbieg po kamolach dosyć długi no i ja tym razem poszedłem ogniem i się opłaciło.

Dopadłam kolegę, ale żebyście wiedzieli jego minę w tym momencie jak go wyprzedziłem. Ogarnęła go chyba rozpacz i zdziwienie, ale mnie jeszcze bardziej jak wyszliśmy na długą prostą po szutrze to tak gościu wyrwał jakby biegł na 100m ja tam byłem w ciężkim szoku 🤔 Na 100m odstawił mnie chyba z 50m myślę sobie dobra już kolegę lepiej nie denerwować. I znowu on buduje przewagę, aż do najbardziej wymagającego podbiegu na całej trasie.

Dogoniłem Marokańczyka na samym szczycie biegliśmy bark w bark. Zaczął się zbieg, ale już nie techniczny i zaczynał uciekać próbowałem się utrzymywać tak gdzieś do 16km, ale później jak poleciał szpagatami to nie było szans zostało 5km do mety cały czas w dół szerokim szuterkiem. Ja poleciałem te ostatnie kilometry -3:34, 3:12, 3:08, 3:12 i 3:01 a on to musiał biec grubo poniżej 3min na kilometr. No cóż był lepszy ok 1min i 40 sekund przegrałem, ale co się później okazało organizatorzy nałożyli karę pierwszemu 40 min za brak telefonu i folii nrc. A z regulaminem się nie wygra.

Jestem mega zadowolony nóżka podawała wydolnościowo ok czego chcieć więcej.