PÓŁMARATOŃSKI DEBIUT

21,097 km. Dystans półmaratonu, dla wielu to wyzwanie. To już długi dystans, który wymaga obiegania i mocnej głowy. Dzisiaj w miejscowości Łękno, właśnie na tym dystansie debiutowała Katarzyna Urban, która nadal uparcie twierdzi, że biega mimo, że nie umie. Czy tak jest rzeczywiście? Trochę jednak nas kokietuje, o czym świadczy niedosyt po biegu. Jak sama stwierdziła wynik czasowy jej nie zadawala. Kasia cały czas nabywa doświadczeń podczas kolejnych startów, niemniej mimo tego, że stać ją na więcej, nadal biega asekuracyjnie. Nie to jest jednak najważniejsze. Pokonanie siebie, pokonanie dystansu daje nam asumpt do dalszej pracy, wiarę w siebie i pozwala przesuwać swoje granice. Najważniejsze to cieszyć się pasją a reszta przyjdzie z czasem. Nasza dzisiejsza bohaterka podzieliła się swoją refleksją ze startu. “Na mój pierwszy półmaraton zapisałam się spontanicznie, żeby się sprawdzić przed wyzwaniem, które czeka mnie już za 3 tygodnie – UltraTur na dystansie 26 km. Nie zdążyłam się przygotować, a że przed każdym startem mam duży stres, to i tym razem nie było lepiej. Niestety żołądek już na starcie zastrajkował (nie wiem czy to stres, czy zbyt obfite śniadanie) ale pobiegłam. Kryzys przyszedł już na 2 km, później już przyzwyczaiłam się do dyskomfortu 😉 i oj jak bardzo chciałam zejść po pierwszym okrążeniu 🙈, więc zostawiłam tam głowę i resztę trasy zrobiły same nogi.
Trasa o urozmaiconym podłożu – najgorzej wspominam piach, oznaczenia tak dobre, że się nie zgubiłam, zegarek pokazał 170 m przewyższeń😳 – ale tego nie czułam, pogoda dopisała🌥️🌤️.
Wynik nie satysfakcjonuje 2:19:00 – demonem prędkości nie jestem i już raczej nie będę ale lubię to moje bieganie, właśnie za to że jest takie moje 😊
Aaaaa i już się mniej boję tych 26 km 😉”

Debiut zaliczony, teraz już z górki, brawo😊😊😊