PRZESUWANIE GRANIC

Wtorek, zwykły dzień treningowy. Jak się jednak okazuje nie dla wszystkich. Nasz zawodnik Michał postanowił rozprawić się z dystansem 1000 metrów, oficjalnie na zawodach. Wystartował zatem w Warsaw Truck Cup i to jak wystartował. Odpalił, że ho ho. Z czasem 2:42:70 zajął 3 stopień podium a przy tym pobił rekord życiowy o 4 s. Czas świetny, lokata również ale pozostał lekki niedosyt bo albo bardziej doświadczeni albo nieco sprytniejsi okazali się rywale, którzy wynik biegu rozegrali na ostatniej prostej. Sam Michał zrelacjonował to tak: „następnym razem spróbuję w kolcach, 600 metrów biegłem drugi na plecach pierwszego, na ostatnim kole mocno przyśpieszyłem aż momentalnie miałem 5-10 metrów przewagi i później poskładało mnie na ostatniej prostej i dwóch mnie wzięło”. Tak się zbiera doświadczenia a my jesteśmy przekonani, że to nie ostatnie słowa Michała.