ŚLADAMI REKORDZISTÓW

Bieg Formula 1. to kolejny etap przygotowań do dystansu 10km. To jeden z pierwszych w tym roku biegów rozegranych na asfalcie, a dokładnie na torze wyścigowym. Zawodnicy mogli poczuć się jak bijący barierę 2 godzin przed dwoma laty Eliud Kipchoge. Dzisiejsza sytuacja także wymusiła na biegaczach powrót na bieżnię lekkoatletyczną, gdzie znów jak za juniora można powalczyć od samego początku, aż do linii mety, na ogromnym zmęczeniu i dużo szybszych prędkościach. To zupełnie inna taktyka biegu niż na biegu ulicznym czy przełajowym. Tutaj nie ma miejsca na negativ split, punkty odżywcze, planowanie. Tutaj trzeba pilnować krawężnika, wpasować się w rytm biegnąc za innymi i liczyć okrążenia 🙈😅 wielu z Nas traktuje to jako świetny element przygotowań do docelowych startów. Szukamy w tym wszystkim pozytywów, nie marudzimy tylko idziemy z głową uniesioną do przodu.

Pozdrawiam Tomek Szajda 🙂