SOBOTA POD ZNAKIEM PRZEŁAJÓW

Kolejny tydzień, jeszcze bez zapowiadanego od jakiegoś czasu lockdown’u, daje nam możliwość startowania i rywalizacji w zawodach. Powszechnie wiadomo, że żaden trening, nawet najlepszy nie zastąpi zawodów. To one dają nam szansę na przepalenie płuc, na sprawdzenie swojej formy, ma wzniesienie się ponad możliwości, wreszcie sprawdzenie swojej głowy. Z tych też powodów zaznaczamy swoją obecność, gdzie tylko taka szansa. W sobotnie przedpołudnie Łukasz Klatka wystartował w imprezie, w której już odnosił sukcesy i którą również promuje. Zajął 2 miejsce open z bardzo dobrym czasem. Z jego relacji wiemy:
“Drugie miejsce na Lubańskim Biegowisku należy do mnie!!! Wynik 33.33, noga dzisiaj szła niesamowicie. Pierwsze 5km 17.23 lekko pod górkę 👌Drugie 5km 16.08….30sek szybciej niż tydzień temu na zawodach. Udało się utrzymać lidera tylko do 3km. Jeszcze nie byłem gotowy na bieganie poniżej 33 tak jak to zrobił zwycięzca. Start trochę stał pod znakiem zapytania, bo w tygodniu niestety zachorowałem i nie wiedziałem czy pobiegnę, ale szybka akcja czosnek, witamina C i na start jako tako dobrze się czułem ☺️
Gratulacje wszystkim startujących, dziękuję organizatorom za świetnie zrobioną imprezę biegową. Cieszę się, że mogłem być częścią tego wydarzenia, zaangażować się w social media jak i ostatecznie wystartować. Teraz zostało mi tylko zdrowie i spokój ☺️
Żadnych startów tylko trening i atak na życiówkę będzie jak najbardziej realny. “

Kolejną imprezą, w której łupem padły dwa pierwsze miejsca był Memoriał Ryszarda Semczuka, gdzie na dystansie 10 km po Cieplickich wałach ścigali się Ryszard Tarłowski i Jarosław Włodarczyk. Rysiek okazał się bezkonkurencyjny zajmując 1 msc. open a tuż za nim linię mety przebiegł Jarek.

Brawa dla Was.