Sylwia na połówce

Czasami biegamy z przypadku i tak właśnie było w przypadku Sylwii. Jednak o tym, to już Sylwia sama 🙂    Udział w Legnickim półmaratonie był dziełem przypadku. Plan na ten dzień był prosty. Bieg patriotyczny .. luzik. Perspektywa znanej mi już trasy; 3 pętle w Parku Miejskim z mnóstwem zakrętasów i zróżnicowanej nawierzchni nie wspominając o   prognozach pogodowych nie napawała optymizmem. A jednak … udało się. Załamałam magiczne 2 godz. Niespodzianka … Ale nic za darmo. Regularne treningi z moimi wspaniałymi koleżankami Elą, Jadzią i Dorką nie poszły na marne, a support Eli bezzcenny. Dziękuję wszystkim, którzy mocno mi kibicowali.

Nic o Was bez WAS.