TROPEM WILCZYM I NIE TYLKO

Niedzielne marcowe przedpołudnie w Polsce w scenerii stricte zimowej. A bywały lata, że w marcu biegaliśmy już na krótko. Dzisiaj w Wałbrzychu w biegu Tropem Wilczym pobiegli Jacek Zgłobicki na dystansie 5 km a z dystansem niespełna 2 kilometrowym zmierzył się Paweł Witwicki. Obaj panowie zaszaleli i zajęli odpowiednio 3 i 8 miejsce open. Dla Pawła był to debiut w barwach KRT. W podobnym biegu w Cieplicach wystartowali Jagoda Durkalec i Jarek Włodarczyk. Ta dwójka również miała do pokonania 5 km. Widać, że włożona praca oddała. Jarek linię mety przekroczył jako drugi a tuż za nim Jagoda na 3 miejscu open i 1 wśród kobiet. Udane rozpoczęcie sezonu. Brawa dla wszystkich.

Grupa obozowiczów natomiast przed południem odbyła trening tempowy, co w tych warunkach termicznych jest ogromnym wyczynem😊. Popołudnie natomiast to wyprawa w nieznane dosłownie i w przenośni. Najpierw wiele kilometrów górskimi serpentynami, po to by na wysokości ok. 1000 m przejść przez przełęcz ok 5 km. Celem wyprawy była jedna z nielicznych plaż świata, nie tknięta komercją. Plaża zewsząd otoczona ogromnymi skałami, do której dostęp jest wyłącznie górami. Możnaby rzec równie piękna co bezlitosna. Jest to jedno z kolejnych miejsc na mapie, trudne do zdobycia ale żal nie spróbować.

Jeszcze tylko powrót przez góry i już możemy oznaczyć kolejny dzień na obozie. Jak przygoda to tylko z KRT i naszym szalonym trenerem.