TRUDNA SZTUKA ROZGRZEWKI :)

Wakacje się zaczęły a my mimo wszystko szukamy okoliczności do wzięcia udziału w biegach. Korzystamy, bo kolejne zapowiedzi tzw. czwartej fali nie napawają optymizmem. Zatem, jak przystało na weekend na kresce startowej pojawili się nasi zawodnicy. W Cieplicach podczas kolejnego już Parkrun Jarek Włodarczyk pobił swój PB o 50 sekund osiągając wynik 19:34.

Kolejną areną zmagań były Radzowice, gdzie w biegu o “Działdową Kłodę” na dystansie 5 km wystartowała Gabriela Tołwińska-Trzeciak. Pobiegła rewelacyjnie, zajmując 2 lokatę open z zaledwie 4 sekundową stratą do prowadzącej. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie szczególna forma rozgrzewki przed biegiem. Otóż nasza Gabi uznała, że jej okna wymagają pucowania i omal nie zapomniała, że na bieg trzeba jeszcze dojechać. Nie uprzedzając faktów, zobaczmy jak nam to zobrazowała sama bohaterka 🙂 “Bieg o Kłodę. Nie ma jak to rano myć okna😳😳 o godz. 15 bieg a ja o 13 wyjeżdżam z Jeleniej Góry. Nawigacja pokazywała ze będę o 15. 😳😳 chyba wszystkie mandaty po drodze zdobyte. Wpadłam o 14:42, szybka toaleta bo u mnie to standard. Rozgrzewka i od razu do startu. Pogoda nie dla mnie, kuźwa wyszło słońce 😳😳komu przeszkadzało, że było pochmurno. Trasa pod górkę, pierwszy km lekko z górki, później 2 km górka i dopiero na agrafce lekko z górki. No i nawrotka znów pod górkę. Biegłam cały czas pierwsza. Na 1,5 km przed metą wyprzedziła mnie dziewczyna, która trochę mi odleciała ale zaczęłam ją gonić. Na 200 m przed metą, gdzie było pod górkę dawałam z siebie wszystko, wpadłam tuż za nią. Gdyby było jeszcze 100 m to bym ja łyknęła. Bieg super 🙂 2 miejsce 🙂 jestem zadowolona. Walczę dalej.”

Teraz już wiemy jak należy się rozgrzewać, żeby wygrywać podium, jeszcze przydałaby się szczególna motywacja w postaci nagrody i byłoby na bank pierwsze miejsce 🙂 Brawo.