W STRUGACH DESZCZU

Izerski Weekend Biegowy to kolejna z imprez biegowych, w której biegacze mogą mierzyć się z kilkoma dystansami: ultramaratonem z górką (48 km), półmaratonem (21 km), dyszką i 5 km. Trasy prowadzą przez szlaki Gór Izerskich. Start biegów ma miejsce przy dworcu PKP a meta w ulubionym, wręcz kultowym miejscu niemal wszystkich biegaczy, na najwyżej położonym stadionie w Polsce. Będąc nawet najbardziej zmęczonym po biegu, kiedy wpada się na stadion z widokiem na Karkonosze, zawsze odzyskuje się siły, chociaż na moment, żeby jeszcze zawalczyć o wynik. W sobotnie przedpołudnie na trasie dyszki stanęła nasz zawodniczka Karina z lekkim niedosytem po starcie w Lądku, o czym pisaliśmy wcześniej. Karina miała wątpliwości czy wystartować bo dzisiaj pogoda rozdawała karty, szczególnie momentami ulewny deszcz. Nie uległa jednak wewnętrznym głosom i stanęła na starcie. Jak stanęła tak przebiegła a do tego potrzebowała 51:34 , co dało 5 msc. wśród kobiet i 1 w kategorii. Sama Karina tradycyjnie już powiedziała nam kilka słów:

„Tym razem ze starszą córką byłam na zawodach, ogarnęłam chipa, tym razem w numerze startowym👍ulewa, ściana deszczu, nawet chciałam zrezygnować ze startu ale biegacze z półmaratonu potwierdzili że biegało się super!”

W Warszawie w Biegu Powstania Warszawskiego nie mogło również zabraknąć naszego zawodnika. Tu obecność zaliczyła Kasia, która dystans pokonała w czasie 20:39 zajmując przy tym 12 miejsce open.

Letnie Biegowe Granprix w Świdnicy, w cyklu mityngów lekkoatletycznych to jeszcze jedno miejsce naszych wieczornych startów. Tu na dystansie 5000 m wystartował Paweł, który z czasem 19:14 zajął 6 miejsce open.

Serdecznie gratulujemy