ŻYCIÓWKA GONI ŻYCIÓWKĘ

W niedzielę, późnym popołudniem na pięknym obiekcie sportowym w Karpaczu odbył się kolejny mityng lekkoatletyczny. Nie mogło tam zabraknąć naszych ścigaczy. I tak na dystansie 1500 metrów wystartował Krzysiek Tschirch a na odcinku 1000 m Łukasz Klatka. To nie był łatwy bieg z dwóch powodów. Dopiero chłopaki wrócili z Mistrzostw Wojska Polskiego w przełajach, gdzie walczyli o medale a już zameldowali się na kresce kolejnego startu. Na domiar tego bieg był przesuwany z uwagi na mocno wiejący wiatr. Ostatecznie Krzysiek wygrał swój bieg, sięgając przy okazji po nową życiówkę a Łukasz na swoim dystansie zajął II lokatę. My jesteśmy bardzo dumni z naszych klubowiczów. Na tą okoliczność Krzysiek napisał kilka słów na temat swojego startu.

Nowe wyzwanie dystans 1500m. Kolejny start 3 dni po wymagających Mistrzostwach Wojska Polskiego w przełajach czemu nie? 🤔 Wiedziałem, że jestem zmęczony i nie wymagałem od siebie rewelacyjnych wyników, chciałem się porządnie przepalić bez względu na wynik. Bieg wystartował z około 20-minutowym opóźnieniem. (Jak ja tego nie lubię… 😬😬) Pierwsze 200m biegłem na drugiej pozycji, później już postanowiłem wyjść na prowadzenie bo tempo było zdecydowanie za wolne. Prowadzenie całego biegu pod wiatr nie było łatwe i liczyłem na to, że ktoś da mi na chwilę zmianę, ale niestety chętnych nie było. Po mocnym około 300-metrowym finiszu udało mi się zwyciężyć z czasem 4:13:46. Wiem, że jestem w stanie pobiec ten sam dystans dużo dużo szybciej przy najbliższej okazji. A teraz cieszę się z kolejnego zwycięstwa i nowego rekordu życiowego 😊😀. Cały czas do przodu!!! Pozdrawiam, Krzysiek 👊